niedziela, 12 kwietnia 2015

Denim.

  Tym razem już bez żadnych wymówek, po prostu mi się jakoś nie chciało, ani wychodzić na ten deszczośnieg, ani tym bardziej wyglądać jakoś w miarę. Na szczęście jednak nadszedł taki dzień jak wczoraj, gdzie za siedzenie w domu śmiało możnaby nazwać kogoś jakoś brzydko. Pogoda ma ogromny wpływ na moje samopoczucie, tym samym pierwszy prawdziwie wiosenny, ciepły dzień wypełnił mnie entuzjazmem.
  Jeśli chodzi o stylizację to poszłam w jeans. Odkryłam brzuch bo w końcu prawie lato, na nogi jeszcze sobie nie pozwoliłam, bo wyglądają jakbym była córką młynarza i mąki. Luźno, sportowo, wiosennie, a w kurtce chłopaka, mimo, że za duża, czuję się lepiej niż w swojej. Moje pełne usta, przez, które tak często mylą mnie z Angeliną Jolie pociągnęłam różową szminką.  Enjoy !







(Kurtka - Zara, T-Shirt - New Look, Spodnie - New Look, Buty - Nike, Torba - H&M) 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz